delete

Dzień dobry, nazywam się Justynka Grochowska i cierpię na bulimię,

jeśli ktoś zechce, mogę pomóc zniszczyć życie samemu sobie.
Znam wiele sposobów, każdego zadowolę,
wiadomo, każdy lubi co innego,
każdemu wedle jego woli.
Najlepiej potrafię jednak rozmawiać sama ze sobą,
uratować życie? nie dziękuję, takie coś nie sprawi,
 że będę potrafiła dyskutować z Tobą.

zrozum, patrz na to, czego oczami nie zobaczysz

jestem ja

i cały ten brudny świat
przeklęty
cały ten świat spada, a
wraz z nim ja
niedobrze mi gdy patrzę, gdy patrzę jak dopalany jest ostatni papieros,
ten z popielniczki
uratuje mnie ktoś?
cisza, mgła i ja
51 ważę, jeszcze trochę i mnie nie będzie, zdmuchnie mnie podmuch Twojego westchnięcia, cichego pożądanego
otul mnie, niech nie będzie Ci przykro
a teraz patrz
jak odchodzę. jak wydaję ostatni oddech, przerywany szlochem
zanoszę się płaczem. nie wiesz nic, nie czujesz, jak żyję za 5 zł dziennie, bo pan b odmawia posłuszeństwa, bo pan b odmawia odwzajemnienia uczuć
odczuć, poczuć lekkość chcę,
poczucia żalu pozbyć się